31 lipca 2018

"Apartament w Paryżu" Guillaume Musso


Lubicie poznawać nowych autorów? Ja bardzo. Guillaume Musso wielokrotnie przewijał się przed moimi oczami. Chciałam poznać jego twórczość, którą wiele osób uznaje za naprawdę dobrą literaturę. Przyznam szczerze, że mnie ta powieść nie usatysfakcjonowała. Oczekiwałam naprawdę dobrej historii, którą połknę z wypiekami na twarzy, skoro Musso tak dobrze pisze. Mimo, że nie otrzymałam tego, na co po cichutku, tak bardzo liczyłam, to nie twierdzę, że historia, jaką stworzył Musso jest słaba. 

Dwójka bohaterów- Madeline i Gaspard, za sprawą przeciwności losu, wynajmują ten sam dom w Paryżu. Dom, który stanowi również pracownie należącą do słynnego malarza Seana Lorenza. Oboje są samotnikami i każdy z nich przybył do Paryża z określonego powodu, dlatego żadne z nich nie ma zamiaru ustąpić, wobec czego zmuszeni są dzielić wspólnie dom. W międzyczasie oboje zaczną odkrywać przeszłość malarza, którego tragiczne życie i śmierć rzucają ponury cień na dom oraz na głównych bohaterów książki. Znajomość Madeline i Gasparda z wiadomych przyczyn nie zaczyna się idealnie, jednak za sprawą zagadki, którą będą chcieli odkryć, stawią czoło swoim demonom oraz wspólnie zaczną szukać prawdziwej przyczyny śmierci słynnego malarza. To co odkryją, zmieni bieg wydarzeń, a konsekwencję tego odkrycia mogą być nieodwracalne...

Jak już wspominałam jest to moje pierwsze spotkanie z Musso. Wielokrotnie widziałam gdzieś jego książki, jednak nigdy nie skupiłam na nich większej uwagi. Do tej pory myślałam, że powieści tego autora są takiego samego typu, jak książki Sparksa. Teraz już wiem, że się myliłam, bowiem Musso łączy w swych historiach kryminalne zagadki z romansem w tle. W tym przypadku "Apartament w Paryżu" nie zawiera ani tego, ani tego, co sprawia, że moja ocena tej książki będzie stosunkowo niska. Autor przedstawił nam świetną historię, którą czytało się przyjemnie, wręcz z zapartym tchem, jednak jakby się trochę głębiej nad tym pochylić, to można doszukać się wielu niedociągnięć. Po pierwsze zagadka, jaką mają do odkrycia główni bohaterowie jest taka miałka. Kompletnie nic się nie dzieje, z kolejnymi rozdziałami nasi bohaterowie odkrywają zaskakujące aspekty z życia zmarłego malarza, które przybliżają ich do odkrycia zaginionych obrazów Lorenza. I to było bardzo ciekawe, jednak zabrakło mi tu głębszych emocji, na kartach powieści powinniśmy odczuwać to napięcie wraz z bohaterami, którzy mierzą się z odkrywaniem tajemnic zmarłego malarza. Zabrakło mi tego, dlatego tę książkę czyta się leniwie, a nie pożera w całości, jak to powinno być w przypadku wciągającego kryminału.

Relacja między głównymi bohaterami również wypada słabo, Gaspard przez większość powieści jest irytujący, zgorzkniały i widzi tylko czubek własnego nosa. Gdy spotyka Madeline nie szczędzi okropnych słów, na każdym kroku chcę pokazać swoją wyższość, co było okropnie irytujące. Madeline i Gaspard prawie przez całą historię są dla siebie niemili, traktują się bardzo powierzchownie i zdawkowo. Dlatego do tej pory, nie mogę zrozumieć zakończenia tej historii. Według mnie było ono po prostu bezmyślne. 


"Apartament w Paryżu" zawiera wiele tajemnic i zwrotów akcji. Musso wodzi czytelnika za noc, sprawiając, że nie można odłożyć jej na bok. Moja ocena jest dosyć niska, ponieważ było to moje pierwsze spotkanie z Musso i po prostu oczekiwałam czegoś innego, lepszego. Jednak nie uważam, że fabuła książki była tak słaba, że nie mogłam doczekać się chwili, aż odłożę ją na półkę. Historia sama w sobie była niezła, autor precyzyjnie połączył tajemniczą śmierć malarza z tragedią, która miała kilka lat temu. Z pewnością sięgnę po inne tytuły Musso, nie zrażam się od razu twórczością tego autora, bo czuję, że jeszcze może mnie on zaskoczyć. 

Premiera książki 1 sierpnia 2018! 

Lubicie twórczość Musso? Czytaliście już "Apartament w Paryżu"? :) Co sądzicie o zakończeniu tej historii? 

Za książkę dziękuję wydawnictwu: 

7 komentarzy:

  1. Jestem w trakcie lektury i póki co czyta się dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Planuję sięgać po tę książkę Mam nadzieję że mi się uda. 😊

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam jeszcze okazji ale zapowiada się fajnie!
    Pozdrawiam <3
    http://bookcaselover.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Kiedyś czytałam wszystkie książki tego autora, jednak te najnowsze zaniedbałam i jestem tym razem nieco w tyle. Tę powieść koniecznie muszę przeczytać, bo uwielbiam magię książek Musso:)
    Pozdrawiam, Justyna z http://livingbooksx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja odpadam tym razem. :) Fabuła tej książki wydaje się mi po prostu nudna.
    potegaksiazek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Wiele lat temu przeczytałam dwie książki tego autora: "Papierową dziewczynę" i "Będziesz tam?" - ta druga spodobała mi się znacznie bardziej, jednak nie wiem, czy byłabym teraz w stanie sięgnąć po twórczość tego autora :) Książki typu Sparksa czy właśnie Musso już dawno przestały wpasowywać się w mój gust literacki.

    OdpowiedzUsuń