21 maja 2018

/przedpremierowo/ "Chroń ją" K.A. Tucker


Moje podekscytowanie tą powieścią było dosyć spore, szczególnie, że już od kilku osób, które przeczytały ją po angielsku słyszałam same pochlebne opinie.  Dlatego zabierając się za nią nie przeczuwałam, że się zawiodę, bądź rozczaruje. K.A. Tucker pokochałam od pierwszych stron przeczytania jej książki, którą czytałam jaką pierwszą, czyli "Cztery sekundy do stracenia". Było to moje pierwsze spotkanie z autorką, które okazało się strzałem w dziesiątkę. I pomimo, że przeczytałam wszystkie książki Tucker, ta jedna nadal utrzymuje się na pierwszym miejscu jako najlepsza. 

14 maja 2018

"Zostań, a potem walcz" John Boyne


"Zostań, a potem walcz" - to książka, która od dnia premiery ciągle przewijała mi się przed oczami. Autor John Boyne zasłynął książką pod tytułem "Chłopiec w pasiastej piżamie", która doczekała się ekranizacji. Niedawno właśnie obejrzałam film przed przeczytaniem książki, co jak się domyślacie było bardzo złe. Niemniej jednak planuję sięgnąć po książkę, bo i tak dobrze przeżyć taką niezwykłą i zarazem smutną historię-jeszcze raz. 

12 maja 2018

Książki na pomaturalny stres


Koniec matur, to coś na co czekałam bardzo długo. Nie mogłam się doczekać ostatniego egzaminu, kiedy będę mogła odrzucić naukę na bok i zająć się czymś przyjemniejszym niż tylko powtarzanie lektur, czy rozwiązywanie zadań z matematyki. Nareszcie nadszedł ten czas, kiedy mogę zaplanować sobie książki, które przeczytam w pierwszej kolejności i właśnie dlatego postanowiłam zrobić krótki wpis na blogu o moich planach, może dzięki temu zainspiruje kogoś do sięgnięcia po dany tytuł, albo wy mi powiecie co nie co na temat książek, które chce przeczytać. :) 

18 kwietnia 2018

"Twoje zdjęcie" Melanie Moreland


Już od dłuższego czasu miałam ochotę na jakąś porywającą historię o miłości, która pozwoliłaby mi oderwać się od szarej rzeczywistości i zapomnieć o maturalnym stresie, jaki ostatnio zawładnął moim życiem. "Twoje zdjęcie" okazała się być strzałem w dziesiątkę, bo nie dość, że pozwoliła mi się oderwać od codzienności, to w dodatku spędziłam z nią miło czas, nie mogąc się oderwać od losów Adama i Ally. Ta historia, to taki promyk nadziei, który rozbudził we mnie wiarę w to, że jeszcze można liczyć na nietuzinkową książkę o miłości.