Jest już koniec grudnia, a ja nie mogę się przemóc, żeby napisać jakąś nową recenzję na bloga. Minęło trochę czasu, odkąd publikowałam coś tutaj dla Was. Przeczytałam kilka, dość fajnych historii, ale jak tylko zasiadam do laptopa to wszystkie myśli uciekają mi z głowy i siedzę godzinami zastanawiając się co tak właściwe mogę napisać o danym tytule. Jestem świeżo po lekturze z "Z popiołów", więc jakoś tak pomyślałam, że spróbuję coś naskrobać na jej temat.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą martynasenator. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą martynasenator. Pokaż wszystkie posty
28 grudnia 2017
"Z popiołów" Martyna Senator
Jest już koniec grudnia, a ja nie mogę się przemóc, żeby napisać jakąś nową recenzję na bloga. Minęło trochę czasu, odkąd publikowałam coś tutaj dla Was. Przeczytałam kilka, dość fajnych historii, ale jak tylko zasiadam do laptopa to wszystkie myśli uciekają mi z głowy i siedzę godzinami zastanawiając się co tak właściwe mogę napisać o danym tytule. Jestem świeżo po lekturze z "Z popiołów", więc jakoś tak pomyślałam, że spróbuję coś naskrobać na jej temat.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
