7 lutego 2019

"P.S Wciąż cię kocham" Jenny Han /przedpremierowo/


Na premierę tej książki czekałam od wakacji. Dlatego, gdy tylko trafiła w moje łapki od razu zaczęłam czytać. Już dawno nie byłam tak podekscytowana żądną lekturą. Jenny Han mnie dosłownie zaczarowała, a historia Lary Jean bardzo zauroczyła. Być może, taki pozytywny stosunek do tej serii mam przez wzgląd na to, że w wielu aspektach utożsamiam się z główną bohaterką. 

"PS. Wciąż cię kocham" to kontynuacja bestsellerowej serii "Do wszystkich chłopców, których kochałam". W tej części Lara Jean i Peter postanawiają dać sobie szansę i zaczynają tworzyć związek. Jednak nic nie idzie po ich myśli. Z jednej strony była dziewczyna Petera - Genevieve  nie daje o sobie zapomnieć, a z drugiej strony do Lary Jean odzywa się kolejny adresat jej miłosnych listów. Gdy w grę wchodzą uczucia, nic nie wydaje się być takie proste. Lara Jean zmierzy się z wyborem, który zaważy na całym jej życiu. Tylko czy lepiej zaufać rozsądkowi czy własnemu sercu? 

Stęskniłam się za bohaterami tej książki i już z niecierpliwością czekałam na kolejny tom. Autorka, jak zwykle mnie nie zawiodła. Tak jak wspominałam w mojej poprzedniej recenzji pierwszego tomu, Jenny Han stworzyła naprawdę niezwykłą historię miłosną, którą pokochały miliony. Lara Jean zawarła z Peterem dość niepoważny układ, leczy gdyby nie to, ta historia nie byłaby taka ciekawa. W drugim tomie możemy bliżej przyjrzeć się ich relacji, bowiem oboje postanawiają dać sobie szansę na prawdziwy związek. Nie ukrywam, że pierwszą połowę książki czytałam z wypiekami na twarzy. Jestem ogromną fanką ich związku, a w szczególności Petera, dlatego nie mogłam znieść drugiej połowy tej książki. Nie będę zdradzać co się wydarzyło, ponieważ każdy czytelnik pragnie odkryć to sam, powiem tylko, że moje serce pękło w tedy na pół...


Lara Jean zdobyła już moją sympatię podczas czytania pierwszego tomu. Naprawdę czuję, że mogłabym się z nią zaprzyjaźnić. To taka postać, która wzbudza w czytelniku same dobre uczucia, choć nie ukrywam, że czasami jej zachowania doprowadzały mnie do rozpaczy, to jednak mimo tego - bardzo polubiłam tę postać. Autorka w klarowny sposób przedstawia nam relacje sióstr, która jest wręcz idealna. Sama mam dwie siostry, z którymi dobrze się dogaduje i tak jak siostry Covey spędzamy wspólnie czas i nie wyobrażam sobie życia bez nich. Tak tutaj autorka uświadamia nas, jak ważne są więzi rodzinne, na każdym kroku pokazuje, że trzeba o nie dbać i pielęgnować je każdego dnia. 

A gdy mowa o bohaterach, to przejdę teraz do Petera, który w tej części działał mi na nerwy. Czasami jego zachowania były strasznie szczeniackie, jednak gdy tylko był  z Larą Jean w mgnieniu oka zmieniał się w naprawdę słodkiego chłopaka. Ich związek był uroczy, tak jak cała ta książka i wiem, że się powtarzam, ale to słowo idealnie opisuje tę serię. 


Podsumowując "PS. Wciąż cię kocham" to sequel, który idealnie dotrzymuje kroku pierwszej części. Często jest tak, że druga część wypada słabiej od swojej poprzedniki, jednak tu, obie te książki idealnie się dopełniają. Autorka po raz kolejny kładzie znaczący nacisk na więzi rodzinne, pierwsze miłości, przyjaźnie i przeżywanie każdej chwili w pełni. Pokazuje też jak zawodne mogą być przyjaźnie i gdy niegdyś najbliżsi nam ludzie, nagle stają zupełnie obcymi ludźmi. Nic nie trwa wiecznie, dlatego ważne jest to, by dbać i pielęgnować przyjaźnie, związki, więzi rodzinne. Takie przesłanie niesie ta seria. Powiem tyle - czytajcie to! To najsłodsza seria pod słońcem. :)

Premiera "Ps. Wciąż cię kocham" - już 13 lutego!

Czytaliście "Do wszystkich chłopców, których kochałam? :) Czekacie na drugi tom?

Za książkę dziękuję bardzo Wydawnictwu Kobiecemu. :)


6 komentarzy:

  1. I jak to jest, że ta książka jets taka sama jak większość czyli schematyczna i młodzieżowym romansem a mimo wszystko się wyróżnia i jest na swój sposób bardzo urocza. :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Pierwszy tom bardzo mi się spodobał i dlatego chciałabym sięgnąć i po kontynuację :D Mam nadzieję, że niedługo się to uda :D

    Zabookowany świat Pauli

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo dobrze wspominam tom pierwszy i już nie mogę się doczekać chwili, gdy sięgnę po kontynuację. :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja muszę dopiero przeczytać, ale cieszę się z twoich pozytywnych słów. :) Mam nadzieję, że nie będzie mi przeszkadzało irytujące zachowanie Petera.

    OdpowiedzUsuń
  5. The Love of Beauty is a woman's nature, three-point looks and seven-point dress.
    Here are women's clubs,Diamond Jewelry,Brand Handbags , fashion Dresses, sexy swimsuits you like, you want to choose.
    https://imiyavogue.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Oba tomy przede mną, ale film był przecudowny <3

    OdpowiedzUsuń