6 czerwca 2018

"Poza rytmem" Brittainy C.Cherry


Na premierę tej książki czekałam bardzo długo. Odkąd tylko zobaczyłam ją w zapowiedziach wiedziałam, że muszę ją przeczytać, bo w końcu to Brittainy C.Cherry - jedna z moich ulubionych autorek romansów. Po lekturze tej książki w mojej głowie kłębią się miliony myśli, lecz nie potrafię ubrać w piękne słowa tego, co pragnę wyrazić w opisaniu niezwykłości tej historii. 

"Poza rytmem" opowiada historię Jasmine i Elliota, którzy zaprzyjaźnili się wbrew przeciwnościom losu, sprowadzając na siebie kłopoty i niepotrzebne cierpienie. Poznajemy ich w wieku szesnastu lat, kiedy to oboje uczęszczają do liceum. Na szkolnym korytarzu zaczynają rozmawiać i od tego momentu spędzają razem więcej czasu. Tak naprawdę połączyła ich wspólna miłość do muzyki, a także potrzeba bliskości i zrozumienia. Ich wspólne spotkania obojgu im dawały nadzieję na lepsze jutro. Nie czuli się samotni, spędzali razem wspaniale czas. Do momentu, aż w ich życiu wydarzyły się niespodziewane rzeczy, rozdzielając ich, aż na sześć lat. Czy po tak długim czasie Jasmine i Elliot odnajdą siebie i spróbują nadrobić stracony czas? 

Jeśli chodzi o kreację bohaterów, to Brittainy stanęła na wysokości zadania. Jasmine została przedstawiona jako nastolatka, która całkowicie podporządkowywała się matce, by zyskać w jej oczach aprobatę. Spędzała wiele godzin w studiu, nagrywając piosenki, uczęszczała na lekcję tańca, a jej nagrodą za ten wysiłek była możliwość chodzenia do zwykłej szkoły. Okropnie denerwowała mnie matka Jasmine swoją postawą. Traktowała córkę jak rzecz, którą może ustawiać jak się jej tylko podoba. Pragnęła odnieść sukces i posłużyła się własną córką, by go osiągnąć. Smutne, ale jakie prawdziwe, bo już wiele takich sytuacji miało miejsce, niektórzy ludzie nie zasługują na miano rodzica. Jasmine jako młoda dziewczyna jedyne czego pragnęła to chodzić do szkoły, mieć przyjaciół i wieść normalne, spokojne życie. Matka jej to wszystko odebrała i nie miała za grosz współczucia dla córki, która nie miała żadnych radości z życia. Ogromnie jej współczułam, lecz pewnie będąc na jej miejscu też zrobiłabym wszystko dla mamy, by ją uszczęśliwić. 

Natomiast kreacja Elliota niesamowicie mi się spodobała. Skromny chłopak, który miał złote serce. Jednak życie go nie oszczędzało. Miał okropne problemy z wymową, był  bardzo nieśmiały i przez to był dręczony przez innych rówieśników. Autorka przedstawiła go jako brzydkiego nastolatka, od którego wszyscy uciekają. Elliot czuł się bardzo samotny, codziennie znosił prześladowanie i obelgi przez grupkę chłopaków, jednak pomimo tego nie tracił wiary, bowiem wiedział, że jeszcze życie może się zmienić. Mieszkał razem z siostrą Katie i mamą i był w stanie zrobić dla nich wszystko, by tylko były szczęśliwe. Co dziwnego nie skarżył się na swój los, przyjmował życie takie miał. Pewnego dnia coś się zmieniło i to za sprawą Jasmine, która zauważyła jego wrażliwą duszę. 

"Poza rytmem" Brittainy C.Cherry to przepięknie napisana historia dwójki młodych ludzi, którzy czuli się bardzo samotni, ale odnaleźli siebie i odmienili swój los. Jestem pod ogromnym wrażeniem jak autorka potrafi bardzo emocjonalnie pisać. Każda strona przesycona jest niezwykłymi emocjami, które wylewają się wprost do naszego serca. Tylko ona potrafi sprawić, że podczas czytania uśmiechałam się przez łzy. Życie pisze różne scenariusze, tą historią autorka uświadamia nas jak takie zmiany kształtują naszą osobowość. Czasem jednak potrzeba drugiej osoby, która wskaże nam drogę i pomoże dostrzec prawdę. Poruszyła mnie, sprawiła, że nie mogłam wyjść z podziwu, zawładnęła moim sercem. 

"Jesteś muzyką w milczącym świecie, moje serce bije dzięki tobie."

Uczucie jakim darzę bohaterów tej książki są ogromnie ciepłe. Bez dwóch zdań mogę nazwać ich swoimi przyjaciółmi, wiem, że bez problemu mogłabym się z nimi zaprzyjaźnić. Czuję, że znam ich wszystkich bardzo dobrze. Potrafię wczuć się w sytuację każdego z nich, wiem ile musieli wycierpieć, by odnaleźć radość z życia. Ta historia porusza wiele ciężkich tematów. Autorka zagłębiła się w psychikę chłopaka dręczonego przez swoich rówieśników, włożyła w to tyle emocji, że za każdym razem miałam ochotę wybuchnąć płaczem, gdy taka niesprawiedliwość spotykała tego słodkiego chłopaka. Pojawił się także motyw matki, która była potworem w ludzkiej skórze, swoim postępowaniem sprawiła, że znienawidziłam ją do głębi. Miałam ochotę kilkakrotnie nią potrząsnąć, by otworzyła oczy i zobaczyła jaką cudowną ma córkę. A co najważniejsze Brittainy wplątała w to wszystko muzykę- w której bohaterowie zatracili się bez granic. Dzięki niej odnaleźli siebie, odnaleźli spokój i radość. Muzyka wyzwalała z nich wszystkie emocje, te dobre, jak i te złe. I to było cudowne doznanie, być z nimi w tej wielkiej dla nich chwili, gdy wykonywali swoją muzykę. Cudownie było móc siedzieć w ich głowie, gdy tworzyło się coś pięknego.

"Poza rytmem" to niesamowicie emocjonalna historia, która zawładnie sercem każdego czytelnika. Ta historia wyciągnęła ze mnie wszystkie emocje, jakie jestem tylko w stanie okazać. Historia Jasmine i Elliota zostanie ze mną długo. Czuję, że tak szybko o nich nie zapomnę. Pragnę więcej takich cudownych lektur.  




Lubicie historie Brittainy? Która jest Waszą ulubioną? :)

Za możliwość przedpremierowego przeczytania powieści dziękuję wydawnictwu:

14 komentarzy:

  1. Ta książka jest niesamowita. Kocham ją całym sercem, chociaż trochę przecierpiałam czytając ją. :D
    potegaksiazek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda. Niesamowite emocje towarzyszą podczas czytania:)

      Usuń
  2. Czuję, że książka skradnie moje serce. 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem pewna, że tak będzie :) Przyjemnej lektury!

      Usuń
  3. Kurcze, właśnie mi przypomniałaś, że przecież dzisiaj premiera! :D Ale nie... nie ugnę się! A przynajmniej do 22 czerwca, bo wtedy planuję zrobić duuże zamówienie z okazji dotrwania do końca roku szkolnego i zaopatrzenia się w cudeńka na wakacje :D

    Zabookowany świat Pauli

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że będzie idealna na wakacje :) Wytrzymasz, później będziesz miała niesamowitą przygodę z tą historią! :)

      Usuń
  4. Muszę przeczytać. Koniecznie, bo Cherry uwielbiam. Jak dowiedziałam się, że wychodzi nowa, to umarłam ze szczęścia! Swietna recenzja :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje! :) Koniecznie, musisz przeczytać, bo Cherry tą powieścią stanęła na wysokości zadania :)

      Usuń
  5. Filia to po prostu umie wydawać tak emocjonalne powieści. Jeśli chodzi o tę autorkę czytałam tylko Kochając pana Danielsa i podobało mi się ogromnie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak to się stało, że nie wiedziałam o tej premierze? :O Polubiłam się z Cherry dzięki serii "Żywioły" bo jej "Kochając Pana Danielsa" było dla mnie kompletną porażką... ale przeprosiłyśmy sie i teraz już się lubimy ;) Na pewno przeczytam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeszcze nie czytałam książek tej autorki, ale z chęcią przekonam się na własnej skórze czym wszyscy się zachwycają :D
    Pozdrawiam! :* Dolina Książek ♥

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja niestety nie przepadam za takimi klimatami, ale planuję przeczytać "Kochając pana Danielsa" i zwyczajnie się przekonać, czy zaiskrzy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem ogromnie ciekawa jak Ci się spodoba :) Czekam na wrażenia, koniecznie napisz :)

      Usuń
  9. Uwielbiam tą autorkę i z niecierpliwością czekałam na premierę jej kolejnej książki. Gdy tylko zobaczyłam "Poza rytmem" w zapowiedziach wydawniczych czułam, że jest to pozycja dla mnie i Twoja recenzja jedynie potwierdziła moje przeczucie. Nie mogę się doczekać lektury i mam nadzieję, że spodoba mi się tak bardzo jak Tobie ;))

    http://biblioteka-wspomnien.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń