sobota, 17 czerwca 2017

"Nic do stracenia. Wreszcie wolni" - Kirsty Moseley


Do twórczości Kirsty Moseley nie byłam za bardzo przekonana. Po przeczytaniu kolejnej części o losach Anny i Ashtona już wiem, że nie polubiłam i nie polubię się z tą autorką. Moim zdaniem jej historie są za bardzo przesłodzone i jest tak za słodko ogólnie. Brakuje mi w nich głębszego sensu.

Ojciec Anny wygrywa wybory na prezydenta Stanów Zjednoczonych. I od tego czasu dziewczyna przestaje być anonimową nastolatką, przez co jej chłopak Ashton ma utrudnione zadanie w chronieniu jej. A do tego wszystkiego ma się odbyć proces Cartera Thomasa, który jest prześladowcą Anny. Thomas marzy tylko o tym, by ją odzyskać. Anna zaczyna wierzyć w uczucie Ashtona, jednak wciąż myśli, że nie zasługuje na szczęście i miłość. Jednak, by oboje mogli być razem, będą musieli zawalczyć o życie...

Akcja w tej książce mnie dosłownie usypiała. Anna w końcu przekonuje się do Ashtona, ale mimo tego nadal traktuje go z rezerwą. Strasznie mnie denerwuje ta postać. Taka niezdecydowana, która sama nie wie czego chce od życia i od samej siebie. Natomiast Ashton jak na komandosa jest za bardzo kluchowaty i brak mi w nim autentyczności z realnym światem. 

Przykro mi, że nie mogę powiedzieć nic dobrego, ale nie podeszła mi ta autorka i ta historia. Może są tu jacyś fani Kirsty Moseley, którzy poczują się urażeni moją opinią, czy samo wydawnictwo. Ale nie widzę sensu w chwaleniu czegoś co mi się w rzeczywistości nie podoba.

"Nic do stracenia. Wreszcie wolni" to drugi tom, podsumowujący perypetie Anny i Ashtona. Jeżeli podobał Wam się poprzedni to, to zachęcam do sięgnięcia po kolejną część. 

Czy są tu jacyś fani Kirsty Moseley? :)




12 komentarzy:

  1. Nie czytałam żadnej książki tej autorki, ale jak na razie po opiniach nie jestem przekonana czy sięgnę kiedykolwiek po jej twórczość
    http://bookcaselover.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam, że ta seria wypadła tak słabo. Inne książki tej autorki są podobne lepsze :)

      Usuń
  2. Fani XDDD. Chłopak, który chciał zacząć od nowa był całkiem okej.
    Ale pierwsza część tej książki była pomyłką. Przeraża mnie, że coś takiego zostało wydane.
    Pozdrawiam
    polecam-goodbook.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam ochotę przeczytać tego "Chłopaka.." ale jak narazie sobie daruję, może kiedyś z czystej ciekawości po nią sięgnę :)

      Usuń
  3. Mi się ta historia podobała i bardzo przyjemnie mi się obie części czytało, ale zdecydowanie nie czuję się obrażona recenzją, ponieważ wiem, że ile książek tyle gustów i nie ma książki, która pasowałaby wszystkim :) A ja na pewno sięgnę po kolejne książki Kirsty Moseley i aktualnie wyczekuję na drugą część "Chłopak, który chciał zacząć od nowa", ponieważ tak jak w przypadku tej historii chcę móc od razu po skończeniu pierwszej części móc sięgnąć po drugą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę po tą serię i przekonać się jak wypada na tle z tą :) ta niestety nie zrobiła na mnie wrażenia, a czytanie strasznie mnie nużyło :(

      Usuń
  4. Jeszcze nie czytałam żadnej książki od tej autorki i wciąż się wacham, czy chcę rozpocząć moją przygodę z nią. Może kiedyś się w końcu zdecyduję. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zawsze warto sięgnąć i przekonać się samemu jak one wypadają :) i osobiście ta seria nie przypadła do gustu, ale podobno inne książki tej autorki są lepsze :)

      Usuń
  5. A mi się pierwszy tom podobał i właśnie czytam drugi i też mi się miło czyta ta książkę mój blog

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to super :) dobrze, że nie wszyscy skreślili te książki :)

      Usuń
  6. Szkoda, że Ci się nie podobała. Ja byłam nią zachwycona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety, nie przypadła mi do gustu :) ale cieszę, że Tobie się spodobała :)

      Usuń