11 czerwca 2019

"Coraz większy mrok" Colleen Hoover /przedpremierowo/


Dość długo czytałam najnowszą książkę Colleen Hoover i to nie dlatego, że mi się nie podobała, bo podobała tylko jakoś straciłam chęci do czytania. Autorka niejednokrotnie zachwyciła mnie swoją książką, dlatego nie mogłam pominąć thrillera psychologicznego w jej wykonaniu, który swoją drogą wyszedł jej genialnie, tylko, że ja jednak wolę czytać jej romanse. 

"Coraz większy mrok" opowiada historię Verity Crawford - sławnej autorki thrillerów, która wskutek tragicznego wypadku zostaje sparaliżowana i całkowicie traci kontakt z rzeczywistością. Jej mąż postanawia zatrudnić słabo znaną pisarkę - Lowen Ashleigh, której zadaniem będzie dokończenie bestsellerowej serii Verity, która swoim fenomenem kupiła sobie miliony fanów. Tym sposobem Lowen trafia do domu Crawfodów, by przyjrzeć się bliżej zapiskom Verity i zdecydować jak dokończyć tę serię. Przypadkowo dziewczyna trafia na dziennik autorki, który w rzeczywistości okazuje się być spowiedzią Verity. Ta lektura zawiera wstrząsające fakty z życia Verity, które nigdy nie miały ujrzeć światła dziennego. Lowen coraz bardziej pogrąża się w mroku odkrywając historię Verity i w pewnym momencie odkrywa dramatyczną tajemnicę...

Ciężko uwierzyć w czyjeś dobre intencje, gdy na każdym kroku odkrywamy mrok drugiej osoby. Verity to jak dla mnie bardzo skomplikowana i nieoczywista postać. Poznajemy ją z perspektywy spisanej historii, którą czyta Lowen. Właśnie ta lektura najbardziej przeraża czytelnika i sprawia, że na ciele pojawia się gęsią skórka. Jej myśli i poczynania dają wiele do myślenia i z tyłu głowy kielkuje się myśl, że Verity przez swoje postępowanie zasłużyła na taki los, jaki ją spotkał. Nic dziwnego, że Lowen po poznawaniu Verity czuła, że pochłania ją coraz większy mrok. Dziewczyna była przerażona, no każdy by był, gdyby odkrył coś takiego i nie wiedziała co zrobić ze zdobytą wiedzą o Verity. Czuła, że traci rozum, a chora pisarka ukrywa jakiś potworny sekret... Ta książka to wybuchowa mieszanka strachu, złości i niedowierzania. Wiele razy miałam ochotę rzucić ją w kąt i już więcej nie czytać, ponieważ Verity mnie naprawdę przerażała. Jednak skończyłam ją i przyznam, że zakończenie tej historii to jakaś pomyłka. Jak można jednym końcowym zdaniem zburzyć moją ocenę. 

Obawiałam się bardzo lektury tej książki, ponieważ Colleen Hoover to jedna z moich ulubionych autorek romansów. I z jednej strony byłam bardzo ciekawa jak poradzi sobie z thrillerem psychologicznym, a z drugiej obawiałam, że ta historia kompletnie nie przypadnie mi do gustu. Nie ukrywam, że do teraz zastanawiam się nad oceną tej książki. Po dłuższym namyśle stwierdzam, że wolę czytać jej romanse, ponieważ w tej historii nie odnalazłam Hoover, którą tak lubię. Niemniej jednak "Coraz większy mrok" to bardzo dobra książka, którą mogę polecić innym. 

Premiera już 19 czerwca 2019 roku. 

Lubicie twórczość Colleen Hoover? Sięgniecie po jej thriller psychologiczny? :)  

4 komentarze:

  1. Uwielbiam twórczości autorki, uwielbiam thrillery psychologiczne i dzięki temu połączeniu, nie mogę już doczekać się na swój egzemplarz tej książki. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. O tej autorce słyszałam dużo ale jakoś nigdy nie zajrzałam do jej książek ale muszę to kiedyś zmienić .

    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo lubię twórczość tej autorki i przez to interesuje mnie ta książka. :D

    Jools and her books

    OdpowiedzUsuń
  4. Takiej Colleen Hoover nie znałam. Z ciekawością sięgnę po te ksiażkę :)

    OdpowiedzUsuń